The Summer Reader Book Tag


    Hej Wam!

    Dziś przychodzę do Was z tagiem książkowym idealnym na wakacje, do którego nominowała mnie Gabriela z bloga gabRysiek recenzuje za co bardzo dziękuję :D Muszę przyznać, że miałem sporo kłopotów z niektórymi kategoriami, ale jakoś dałem radę. Bez dłuższego wstępu zapraszam Was na tag :) 







Lemoniada: książka, która gorzko, żałośnie się zaczęła, ale potem stała się lepsza

    
    Dla mnie taką książką był "Kolor magii" Terry'ego Pratchetta. Początkowo myślałem, że nie dotrwam do końca, ale zrobiło się lepiej. Od połowy było okej, a pod koniec stało się naprawdę dobrze :) Uważam, że zaczyna się gorzko ponieważ mnie troszkę wynudził początek. Książka przepełniona jest świetnym humorem.
Chyba pierwszy raz w życiu zaznaczyłem najlepsze cytaty :D Jakoś wcześniej tego nie robiłem, bo zapamiętywałem co mi się podoba :) Ciekawa książka z niespotykanymi motywami (w końcu cykl Świat Dysku to klasyka fantastyki <<ponoć>>). 



Złote słońce: książka, która wywołała u ciebie niezrównany uśmiech


    Uhhh... Takich książek jest multum :D Powiedzmy, że wymienię więcej niż jedną książkę i niestety nie będę oryginalny, bo mówię o "Harrym Potterze" J. K. Rowling. Konkretniej o całej serii. Mam do niej ogromny sentyment, bo to od niej zaczęła się moja przygoda z czytelnictwem, a poza tym są to genialne książki. Zawsze mam uśmiech od ucha do ucha jak tylko pomyślę o tym, że mam chwilę czasu i mogę wrócić do świata Harry'ego, Rona, Hermiony i mojej ukochanej Luny <3 Nie wiem dlaczego, ale najbardziej śmieszą mnie próby mówienia po francusku przez Hagrida i zaloty do Madame Maxime :D 

                                                    

Tropikalne kwiaty: książka, której akcja rozgrywa się za granicą 


    Z tym pójdzie szybko, bo większość akcji książek dzieje się za granicą :D Ja wybieram "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins. Akcja powieści toczy się w Panem powstałym na gruzach Stanów Zjednoczonych. To chyba wystarczająco daleko :) Książka bardzo mi się podobała i jest moją ulubioną częścią całej serii. Nie jestem super-fanem, ale książka jest warta przeczytania. Ma ciekawy klimat i bohaterów. Jedyne zastrzeżenie to zakończenie serii, które totalnie mi się nie podobało, ale nic więcej nie powiem, bo spoilery i nie mówię teraz o tym ^^ Swoją drogą, wolelibyście recenzję całego cyklu na raz, czy każdy tom z osobna? 



Cień drzewa: książka, w której tajemniczy lub mroczny bohater został przedstawiony jako pierwszy


    Zdecydowanie "Pachnidło. Historia pewnego mordercy" Patricka Suskinda. Cała książka opowiada o życia Jana Baptysty Grenouill'a, bezwzględnego mordercy obdarzonego darem, jakim jest niezwykły zmysł powonienia. Jego umysł opętała myśl o wydestylowaniu pachnidła nad pachnidłami - zapachu kobiecego, dziewiczego ciała. Czytając książkę niemal czuje się swąd tonącego pod odpadkami Paryża i zapachy, które odczuwa główny bohater. Wielokrotnie doskwierały mi mdłości wywołane nie tylko opisami zapachów, ale i czynami głównego, mrocznego bohatera. 



Plażowy piasek: książka, która była ciężka w czytaniu, a jej akcja ledwo rozwinięta


    Miałem problem przy dopasowaniu czegoś do tej kategorii, ale potem mnie olśniło... Proszę tylko bez śmiechów. Taką książką jest "Boskie przyrodzenie. Historia penisa" Toma Hickmana. Nie oceniajcie mnie, młody byłem i głupi xD W każdym razie książka jest niemożliwa do czytania. Nie jest to ani powieść fabularna, ani poradnik. Jest to po prostu kompendium wiedzy o penisie... Ogólnie książka byłaby bardzo ciekawa, bo autor przytacza różne anegdoty czy skandale związane ze wspomnianą częścią ciała, ale język jakim książka jest napisana strasznie mnie męczył. Po 50 stronach odstawiłem na półkę i może kiedyś do niej wrócę. Gdyby nie język to bardzo dobra książka zawierające ciekawostki z dziedziny tych, które się opowiada jak następuje  niezręczna cisza w towarzystwie. Tak na marginesie uprzedzam, że w środku nie ma obrazków :D 



Zielona trawka: bohater, który był pełen życia, sprawił, że się uśmiechałeś 


    Dla mnie takim bohaterem jest mały Oskar z króciutkiej książki Erica-Emmanuela Shmitt'a pt. "Oskar i pani Róża". Ten kto czytał, ten wie, że można się pośmiać, ale finalnie się płacze. Wracając do tematu, Oskar, chłopiec piszący listy do Boga, który musi dorosnąć w ciągu kilku dniu jest niesamowicie uroczym dzieckiem. Uśmiech towarzyszył mi na twarzy podczas prawie całej lektury. Pani Róża, która stała się najlepszą przyjaciółką Oskara, swoimi opowieściami o karierze zapaśniczej również wywoływała mój uśmiech :) 



Arbuz: książka, która miała jakiś soczysty sekret


    Tu nie mam najmniejszych wątpliwości... Książką z BARDZO soczystym sekretem jest "Miniaturzystka" Jessie Burton. W powieści na jaw wychodzi wiele tajemnic, ale są dwie, które wprowadziły mnie w osłupienie, walnęły w twarz i musiałem się porządnie otrząsnąć, żeby wrócić do czytania. Obnażone tajemnice z przeszłości, zdrady... Oczywiście nie mogę o nich wspomnieć, bo to byłby paskudny spoiler, ale mogę zapewnić, że bardzo, zaskakująca książka. Może nie dałbym jej 10/10 za całokształt ale w dziedzinie tajemnic bije na głowę wszystkie książki, które do tej pory czytałem. 



Kapelusz na słońce: książka osadzona w ogromnym wszechświecie


    No pięknie... Ta kategoria mnie pokonała :( Mógłbym wspomnieć ponownie "Kolor magii", ale to bez sensu. Myślę, myślę i nic mi nie przychodzi do głowy. Ehh... Nie pozostaje mi nic innego jak poratować się książką, której jeszcze nie czytałem. "Gregor i niedokończona przepowiednia" Suzanne Collins. Z tego co wiem, książka opowiada o chłopcu, który razem z siostrą spada do Podziemia przez kratkę wentylacyjną nowojorskiego mieszkania. Nie bardzo się orientuję, ale z opisu wynika, że żyją tam gigantyczne nietoperze, pająki, karaluchy i szczury. Stąd wnioskuję, że Podziemie musi być całkiem spore :D 



BBQ: książka, w której bohaterka była opisana jako piękność
 (wersja dla mężczyzn :D w oryginale pytanie dotyczy przystojniaka) 


   Muszę przyznać, że raczej rzadko zwracam na to uwagę, nie pamiętam żadnego opisu dziewczyny, który głosiłby, że była piękna :D Na pewno piękna była Liessa z "Koloru magii", rudowłosa piękność, próbująca zabić ojca, żeby odziedziczyć tron. Ponadto Cho z "Harry'ego Pottera" (tak mi się wydaje) została ukazana jako piękna dziewczyna. Hmmm... Na pewno dziewczęta z Akademii Magii Beauxbatons z wyróżnieniem Fleur. Lula Landry z "Wołania kukułki", którego recenzję znajdziecie tutaj. Wydaje mi się, że tyle piękności wystarczy :D A może jeszcze dodam Yennefer z "Ostatniego życzenia" A. Sapkowskiego :) 

    Uff... Z trudem ale przebrnąłem :D Teraz najciekawsza część czyli nominacje :) Ja jak zwykle nominuję każdego kto tylko ma ochotę zrobić ten tag :) Im więcej osób tym lepiej ^^ Jeśli chcesz go zrobić POCZUJ SIĘ NOMINOWANY/A !!! 

    Na dziś to wszystko :)  Jeśli chcecie mieć ze mną lepszy/częstszy kontakt znajdziecie mnie na instagramie i facebooku (może w przyszłości na YouTube ^^ mam ambitne plany), do których linki na blogu :D
    Trzymajcie się!  


    





















Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

19 komentarzy:

  1. Bardzo fajny TAG jak na lato :)
    Widzę, że Suzanne Collins króluje w kategoriach :D
    Może niedługo wykonam go na swoim blogu..
    Zapraszam do mnie - czytamboczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. 1) Podziwiam za zapamiętywanie cytatów
    2) Jestem za recenzją całej serii Collins :)
    3) Kompendium wiedzy o penisie mnie rozwaliło i aż w szoku jestem, że nie ma tam obrazków!
    4) Youtube? Ulala, czekam z niecierpliwością. ^^

    Ogólnie bardzo fajny Tag, ale osobiście chyba się wstrzymam z jego robieniem, bo u mnie się aż roi od tagów. Czas się zabrać za coś ambitniejszego i napisać jakąś recenzję. :P
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak... bardzo się zawiodłem kiedy okazało się, że nie ma obrazków :D Co do recenzji to też muszę wziąć się za pisanie, ale chciałem zrobić tag jeszcze w czasie wakacji ^^

      Usuń
  3. Harry Potter na większości twarzy czytelników wywoływał uśmiech, może poza smutnymi momentami. ciekawy tag, pozdrawiam :)
    http://wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie się cieszę, że wykonałeś ten tag :)
    Nie powiem, wielu z książek, które wymieniłeś, niestety nie znałam. No ale muszę się pochwalić, że wreszcie zabrałam się za Harry'ego Pottera i myślę, że do jutra go skończę, bo jest taki wciągający! Zgadzam się dokładnie z tym, co napisałeś, choć nadal czytam pierwszą części, ale już rwie mnie do kolejnej :P
    Z pewnością za niedługo zajmę się Miniaturzystką, bo po zobaczeniu, o czym mniej więcej jest ta książka, potwornie mnie zaintrygowała. Mam tylko nadzieję, że nie zmarnuję na niej czasu :D
    Życzę powodzenia przy tych ambitnych planach :P Będę trzymać kciuki :D
    Pozdrawiam,
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeej Harry Potter <3 forever! A co do Miniaturzystki, ja miałem mieszane uczucia, nie jest zła, ale za to bardzo dziwna, zaskakująca. Dla mnie wadą była tez narracja, bo ciężko się było wgryźć ale jak już się wgryzłem to przeczytałem na raz :D

      Usuń
  5. Kolejna osoba, która poleca książki Pratchett'a. Chyba czas w końcu się za którąś zabrać.
    Bardzo fajne odpowiedzi, miło się czytało c;
    I wcielaj swoje ambitne plany związane z yt w życie jak najszybciej :D

    http://asgardianbookholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi to czytać ^,^ a co do YT to staram się jak mogę, ale nie mogę się przemóc, żeby coś wrzucić :)

      Usuń
  6. Skoro Terry Pratchett pisze całkiem przyzwoicie, to wypadałoby się w końcu zapoznać z twórczością tego Pana, zwłaszcza, że o ile mój wzrok nie zawodzi, widziałam w kioskach "Straż! Straż!" ;)
    Proponuję, abyś załatwił całą trylogie "Igrzysk śmierci" za jednym zamachem ;) Tylko bez żadnych spoilerów, bo przede mną wciąż ta "najsłabsza" część trzecia :)
    Hmm, z tym "Boskim przyrodzeniem.." to ja chętnie bym się zapoznała bliżej ;P Cóż, najwidoczniej wiedzę o najlepszym przyjacielu każdego mężczyzny będę musiała zgłębiać bez rysunków. Szkoda... ;D
    Czytałam "Oskara i Panią Różę". Świetna książka, więc wiem o czym mówisz ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "Igrzysk" również uważam, że trzecia najsłabsza :) "Kolor magii" jest dość specyficzny, ale może akurat Ci się spodoba :D

      Usuń
  7. Świetny blog - obserwuje i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, jak ci się udało przebrnąć przez "Kolor magii" Pratchetta, ja dość szybko się poddałam i już raczej nie wrócę do jego książek.
    I naprawdę, naprawdę nie chcę wiedzieć, skąd to wytrzasnąłeś ani nawet dlaczego zacząłeś czytać "Boskie przyrodzenie. Historia penisa". To jest ponad moje siły. Raczej trudno się dziwić, że książka zawiera niewiele akcji xD

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że sam poprosiłem o tę książkę na urodziny :D aaaale nie ma co rozdrapywać dawnych ran XD a przez "Kolor magii" przebrnąłem, bo od połowy stało się akceptowalne :)

      Usuń
  9. Hej, nominowałam Cię do zabawy blogowej!
    Zapraszam: http://skrzynka-pelnaksiazek.blogspot.com/2015/09/sownik-book-tag.html#comment-2235681487
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń